Komunikat o błędzie

Notice: Undefined variable: rendered_rows w include() (linia 15 z /sites/all/modules/views_slideshow/contrib/views_slideshow_cycle/theme/views-slideshow-cycle-main-frame.tpl.php).
stadion nocrajdowkasiatkarki #VolleyWrocław_1KFC Gwardia_1szermierka  WrocławianieWKS Śląsk_1Barons_1judo Gwardia Juvenia - Damian SzwarnowieckiRugby Wrocław_1kosz WKK_1bilard - snooker La SezamKFC Gwardia_2Ślęza 3judo Arkadiusz MakarewiczBarons_2WKS Śląsk_2siatkarki #VolleyWrocław_2szermierka Kolejarzstadion kibicekosz WKK_2boks Adreanalina_2Rugby Wrocław_2

KOSZYKÓWKA WKS ŚLĄSK WROCŁAW - Ákos Keller: jestem spokojną osobą, ale nie na parkiecie

Ákos Keller, 31-letni węgierski środkowy, od poniedziałku jest we Wrocławiu i zdążył już zadebiutować w drużynie Trójkolorowych. Jeszcze przed pierwszym meczem w nowych barwach porozmawialiśmy o jego przeszłości, formie i oczekiwaniach na nowy sezon. Zapraszamy do lektury.
* WKS: Przed podpisaniem kontraktu na pewno rozmawiałeś z osobami z koszykarskiego środowiska, żeby nieco więcej dowiedzieć się o koszykówce w Polsce, a także nowym mieście i klubie. Co usłyszałeś? Co przekonało cię, żeby podpisać kontrakt ze Śląskiem?
* Ákos Keller: Tak, to prawda, rozmawiałem z trenerem i moim agentem. Powiedzieli mi, że Wrocław to piękne miasto z wieloma fanami koszykówki. Podpisałem kontrakt, ponieważ oferta Śląska była dobra i konkretna, a ponadto będę miał tutaj szansę walczyć o miejsce w wyjściowej piątce na swojej nominalnej pozycji. Oczywiście przy wyborze nowego klubu ważne było też dla mnie, czy w danej lidze na trybunach będą mogli pojawiać się kibice.
* WKS: Wiemy, że kilka razy byłeś w Polsce przy okazji meczów reprezentacji narodowej. Co wiesz o naszym kraju i czego spodziewasz się, zostając tu na dłużej?
* ÁK: Tak, byłem już w Polsce – nie tylko z reprezentacją, ale także na przedsezonowych sparingach z poprzednimi klubami. Nigdy jednak nie miałem możliwości, żeby zobaczyć coś więcej lub pozwiedzać. Przede wszystkim mam nadzieję, że będę mógł toczyć tu spokojne życie z moją żoną i kotem.
* WKS: Czy znałeś wcześniej trenera Olivera Vidina?
* ÁK: Szczerze mówiąc nie. Pierwszy raz rozmawiałem z nim przed podpisaniem kontraktu. Zna go jednak mój agent i zapewnił mnie, że to dobry fachowiec, któremu można zaufać.
* WKS: Co postrzegasz jako największy sukces w swojej dotychczasowej karierze? Który sezon wspominasz najlepiej?
* ÁK: Myślę, że moim najlepszym i najbardziej obfitującym w sukcesy sezonem był 2016/2017. Zaczął się od wspaniałego lata z reprezentacją narodową, kiedy bez żadnej porażki awansowaliśmy na Mistrzostwa Europy. Później razem z Albą Fehervar wygraliśmy mistrzostwo kraju i Puchar Węgier. Na koniec razem z reprezentacją wystąpiliśmy w ME, gdzie awansowaliśmy do 1/8 finału.
* WKS: Czy Mistrzostwa Europy były najtrudniejszymi rozgrywkami w twojej karierze? Czego cię one nauczyły?
* ÁK: Na ME mierzyłem się z najlepszymi zawodnikami na Starym Kontynencie, chociażby z Paulem Gasolem. Z kolei w lidze ABA grałem przeciwko centrom, którzy teraz występują w NBA, na przykład przeciw Jusufowi Nurkiciowi czy Nikoli Jokiciowi. To właśnie tam nauczyłem się naprawdę twardej gry.
* WKS: Będziesz jednym z najbardziej doświadczonych zawodników w naszej drużynie. Jakie są twoje najmocniejsze i najsłabsze strony?
* ÁK: Ciężko oceniać samego siebie, ale jako swoje atuty wymieniłbym dobrą obronę i etykę pracy. Elementem do poprawy bez wątpienia jest skuteczność z rzutów wolnych.
* WKS: Porozmawiajmy o ostatnim sezonie. Dlaczego – twoim zdaniem – przygody z Pau-Orthez i KK Zadar były raczej nieudane?
* ÁK: W Pau-Orthez byłem zmiennikiem najlepszego centra w lidze francuskiej, więc walka o miejsce w składzie była naprawdę ciężka. Do tego na początku sezonu przeszedłem operację usunięcia wyrostka robaczkowego. W Zadarze z kolei nie do końca dogadywałem się z trenerem, co przekładało się na słabsze występy. Teraz to już jednak nie ma znaczenia i liczę, że nadchodzący sezon będzie dla mnie dużo lepszy.
* WKS: Wspomniałeś o wyrostku robaczkowym, w przeszłości miałeś też nieco problemów z kolanem. Jaki wpływ miały one na twoją karierę? Czy wciąż odczuwasz jakieś skutki kontuzji?
* ÁK: Operację kolana przeszedłem już 8 czy 9 lat temu. Od tamtego czasu nigdy nie miałem z nim większych problemów. Gorzej wspominam wycięcie wyrostka i rekonwalescencję, która polegała na tym, że przez 2 miesiące nie mogłem robić właściwie nic. Po tym musiałem niejako na nowo nauczyć się biegania, skakania, rzucania i wszystkich innych elementów koszykówki. Teraz jednak śmiało mogę powiedzieć, że jestem w najlepszej formie w swoim życiu.
* WKS: Myślisz, że w wieku 31 lat stać cię na jeszcze więcej?
* ÁK: Zawsze czuję, że stać mnie na więcej. Dlatego cały czas ćwiczę, zarówno na parkiecie, jak i siłowni. Staram się także zdrowo odżywiać, rozciągać przed i po treningach, dbać o swój organizm. Mówiąc o formie życia miałem na myśli przede wszystkim kondycję fizyczną. Na pewno będę potrzebował nieco czasu, by wrócić do pełni koszykarskiej formy po pięciu miesiącach bez gry. To jednak dotyczy wszystkich.
* WKS: Czego oczekujesz od siebie i kolegów z drużyny w nadchodzącym sezonie? Jakie są twoje cele?
* ÁK: Przede wszystkim mam nadzieję, że wszyscy będziemy pracować razem i dobrze funkcjonować jako drużyna. Od siebie oczekuję, że w końcu zaliczę naprawdę satysfakcjonujący sezon poza ojczystymi Węgrami.
* WKS: Jaką osobą jesteś prywatnie? Co lubisz robić w wolnym czasie?
* ÁK: Jestem raczej cichą i spokojną osobą, co jednak zmienia się o 180 stopni na parkiecie. W wolnym czasie lubię oglądać filmy i rzeźbić w drewnie, ostatnio majsterkuję także przy moim 27-letnim Jeepie Wranglerze.
* WKS: Czego życzyć ci w nadchodzącym sezonie?
* ÁK: Przede wszystkim, żeby był dużo lepszy niż poprzedni.
* WKS: I tego życzymy. Dziękujemy za rozmowę.
* ÁK: Dziękuję. Hej Śląsk!

źródło: biuro prasowe WKS Śląsk Wrocław

Tagi: 
sportgame, sport, Wrocław, koszykówka, basketball, basket, koszykarzy, WKS Śląsk Wrocław, trener Oliver Viden, Ákos Keller